niedziela, 18 września 2016

JEST TAKIE MIEJSCE W WARSZAWIE... SEXY DUCK

W sobotni wieczór, po spektaklu postanowiliśmy z kolegą coś zjeść, posiedzieć i porozmawiać. Było już po 23:00, jednak mieszkając w stolicy mieliśmy pewność że o tej porze w weekend, na pewno będzie wiele miejsc do wyboru. Wsiedliśmy w metro i zaczęliśmy w Internecie poszukiwania...

Jeśli komuś z Was wydaje się, że w europejskiej stolicy, jaką jest Warszawa, z łatwością odnajdzie miejsce, gdzie kuchnia jest otwarta do późna, a nie jest to kebab czy fastfood, jest w błędzie.

Na szczęście trafiliśmy do Sexy Duck, blisko metra Politechnika, na Placu Konstytucji. Rzutem na taśmę udało nam się złożyć zamówienie, które w szybkim tempie zostało zrealizowane (najwidoczniej kucharz szykował się do domu).

Restauracja Sexy Duck jest nowym miejscem na mapie Warszawy, w dogodnej lokalizacji zarówno dla osób zmotoryzowanych, jak i tych którzy przemieszczają się komunikacją miejską.  Włoska kuchnia jest jedną z moich ulubionych, a wariacje na temat pizzy czy pasty przerobiłam na wiele sposobów. Tak więc śmiało mogę powiedzieć, że prostota i minimalizm (ale wysokiej jakości!) składników w daniach serwowanych w tym miejscu jest na porządku dziennym. Dodatkowo każdego dnia są jakieś promocje, czy to na mule, czy na deser.

Oczywiście nie obeszło się bez coffee tasting! Tym razem było to tylko espresso, ale podane prawidłowo i przepięknie pod względem estetycznym - popatrzcie na załączone zdjęcie. 


Bez względu na to czy lubisz kaczki czy nie, ja osobiście polecam odwiedzenie Sexy Duck.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz